Pelplińscy przewodnicy w Nowej Cerkwi

P1030564Grupa przewodników zrzeszona w Towarzystwie Przyjaciół Zabytków Pelplina, doskonaląc swoją wiedzę nt. budownictwa sakralnego i cysterskiego dziedzictwa kulturowego, organizuje wyjazdy szkoleniowo-edukacyjne. Pelplińscy przewodnicy byli już m.in. w sanktuarium w Byszewie, kościele w Pogódkach oraz w bazylice w Koronowie. Latem tego roku gościli w Bad Doberman, skąd w XIII w. przybyli do Pelplina cystersi.

26 października br. odwiedzili podpelplińską Nową Cerkiew, gdzie posługiwał jako proboszcz ostatni opat klasztoru cysterskiego w Pelplinie Mateusz Ludwik Prądzyński. Tam też został pochowany. Grupa uczestniczyła najpierw w nabożeństwie różańcowym i mszy św., a później ks. proboszcz kanonik Stanisław Borzyszkowski oprowadził gości po kościele, szczegółowo ukazując wszystkie najważniejsze obiekty sakralne. Najwięcej czasu poświęcił cudownej figurze Matki Bożej Bolesnej. Ciekawie i z autentycznym zaangażowaniem opowiadał o dziejach nowocerkiewskiej parafii, która kiedyś liczyła więcej dusz niż parafia pobliskiego Pelplina. Wielkie zainteresowanie zbudziło zejście do podziemnej krypty, gdzie aktualnie prowadzone są badania archeologiczne. Na zakończenie pokazał przykościelny cmentarz, na którym pochowany jest m.in. jeden z miejscowych proboszczów i późniejszy biskup sufragan Jan Trepnau. Ks. kanonik Borzyszkowski wykazał wiele cech wzorcowego przewodnika: posiada nie tylko ogromną wiedzę, ale potrafi ją ciekawie przekazać, posługując się przy tym barwnymi anegdotami. Przekonano się o tym także w czasie spotkana w plebani, które zakończyło tę kształcącą i niezwykle interesującą eskapadę członków TMZP, którzy serdecznie dziękują gospodarzowi za życzliwość, gościnność i serdeczność. W najbliższych planach są kolejne wyjazdy szkoleniowe do obiektów pocysterskich. Najpierw do Wąchocka, gdzie cystersi żyją, modlą się i pracują do dzisiaj.
E.W.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *