Szlakiem cysterskim na Dolny Śląsk

20140621_154154Członkowie Towarzystwa Przyjaciół Zabytków Pelplina już kolejny raz wyruszyli na wycieczkę szkoleniową szlakiem cysterskim. Tym razem w kierunku Dolnego Śląska. Pierwszy przystanek edukacyjny był w dawnym opactwie cysterskim w Lądzie. Cystersi pelplińscy byli bardzo zaprzyjaźnieni ze swoimi lądzkimi braćmi. To właśnie opat z Lądu konsekrował ołtarz główny w naszej bazylice. Po kasacie klasztoru cystersów obecnie w Lądzie gospodarują salezjanie. Prowadzą parafię i działa tam salezjańskie seminarium duchowne. Dzięki ich życzliwości poznaliśmy przeszłość tego pięknego miejsca w zakolu Warty oraz wnętrze świątyni i klasztor.

Następny etap to zwiedzanie dawnego opactwa cysterskiego w Lubiążu, którego zabudowania są dwukrotnie większe od Wawelu. Wspaniałe z zewnątrz, w środku niestety bardzo zniszczone. Po kasacie miały bardzo różnych właścicieli. Klasztor był wielokrotnie plądrowany. Zwłaszcza w czasie II wojny światowej i wyzwolenia. Obecnie polsko-niemiecka fundacja stara się o restaurację tego wspaniałego zabytku.

Tego samego dnia dotarliśmy do Krzeszowa. Dolnośląski barok jest w tym miejscu szczególnie wyrazisty, bo zwany „europejską stolicą baroku”. Zapamiętamy Betlejem- drewnianą kaplicę opatów na wodzie oraz jedyny w swoim rodzaju kościół św. Józefa. Wystrój tego kościoła przedstawia sceny z życia i śmierci Opiekuna Jezusa autorstwa znakomitego Michała Wilmanna, zwanego śląskim Rembrandtem. Kościół klasztorny to obecnie Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej i jest uważany za jedną z największych i najpiękniejszych barokowych świątyń Europy. Równocześnie z kościołem powstała kaplica- mauzoleum Piastów i nekropolia dynastii. Tam musieliśmy odpowiedzieć na pytanie przewodnika i znaleźć coś unikatowego, a typowego tylko dla Krzeszowa i Pelplina. Było to przedstawienie Trójcy Św. , gdzie Duch Św. również ma postać ludzką – w Krzeszowie starca z długą siwą brodą. Obecnie w klasztorze mieszkają przesiedlone po wojnie siostry benedyktynki ze Lwowa, które opiekują się świątynią.

Następnie na naszym szlaku był Kamieniec Ząbkowicki. Dzięki uprzejmości miejscowego proboszcza mogliśmy zwiedzić świątynię i muzeum oraz wykupić cegiełki na renowację zabytku. W skład zespołu pocysterskiego wchodzi monumentalny kościół klasztorny p.w. Wniebowzięcia NMP z kamienia łamanego w stylu gotyckim z wystrojem barokowym . Obecnie w zabudowaniach klasztornych znajduje się Archiwum Państwowe i biura Ośrodka Hodowli Zarodowej.

W kolejnym zwiedzanym opactwie- w Henrykowie udało nam się trafić na ”dzień księgi henrykowskiej”, w której zapisano pierwsze zdanie w języku polskim. Tam też spotkaliśmy wreszcie cystersów ze Szczyrzyca, którzy prowadzą miejscową parafię. Pełni podziwu zwiedzaliśmy świątynię i klasztor. Z zachwytem obejrzeliśmy wyposażenie kościoła , szczególnie wspaniałe stalle zakonne, dzieło nieznanych cysterskich snycerzy powstające przez 150 lat a także unikatowe meble zakrystyjne. Obecnie w klasztorze mieści się Wyższe Seminarium Duchowne z Wrocławia, Dom Opieki Społecznej na specjalne życzenie papieża Jana Pawła II, Katolickie Liceum Ogólnokształcące oraz Warsztaty Terapii Zajęciowej dla osób opóźnionych rozwojowo.

Na kolację i nocleg dotarliśmy do Trzebnicy – Sanktuarium Św. Jadwigi Śląskiej. Do Domu Pielgrzyma i parafię prowadzą obecnie bracia salwatorianie. Natomiast siostry boromeuszki w klasztorze prowadzą Dom Pomocy Społecznej i opiekują się bogatymi zbiorami muzealnymi, które ciągle powiększają. Wszyscy byli dla nas serdeczni i życzliwi, że mimo późnej pory zwiedziliśmy świątynię i klasztor – nocą.

W niedzielę uczestniczyliśmy w sanktuarium we mszy świętej. W drodze powrotnej zwiedzaliśmy interesujący zamek Izabeli Czartoryskiej w Gołuchowie. Znowu trochę historii – już nie związanej z cystersami. Na koniec spacer po ogromnym parku z egzotycznymi zwierzętami.

Do zobaczenia ponownie na szlaku cysterskim.
E. Wiśniewska

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *